Cztery rzeczy niezbędne na obozie

Kiedy nasze dziecko jedzie na obóz wędrowny, zawsze nie wiadomo co spakować. Nasze dziecko jest za małe, aby samo mogło to uczynić, a nam wydaje się potrzebne wszystko. Oczywiście wszystkiego wziąć nie może i tutaj pojawia się dylemat. Oto cztery rzeczy, jakie nasze dziecko na obóz wędrowny wziąć po prostu musi.

Latarka

Latarka to podstawa podczas pieszych wypraw, podczas których normą jest nocowanie w namiocie. Stoi za tym kilka faktów. Ale najważniejszy jest taki, że w namiocie nie ma prądu, a po zmierzchu dziecko nasze będzie musiało zapewne poszukać czegoś w plecaku itp.

Latarkę najlepiej jest zabrać ledową (ma najlepszy stosunek mocy świetlnej do wagi), wodoodporną oraz dobrze jak by miała możliwości ładowania, za pomocą na przykład dynama ręcznego.

Sznurek

O sznurku lub lince raczej mało kto myśli pakując dziecko na obóz wędrowny, a to błąd. Linka potrafi być bardzo pomocna i służyć do niejednej rzeczy.

Dla przykładu może być sznurkiem na mokre pranie, można za jej pomocą przywiązać coś do plecaka, związać but gdyby się rozpadł, lub zastąpić może zerwane sznurowadło. Linke najlepiej jest wybrać porządną. Bardzo dobrze spisują się linki skonstruowane na wzór liny alpinistycznej. Jedyna różnica między nimi to grubość where to buy cialis online.

Tabletki do ssania na gardło

Prawdopodobieństwo, że podczas obozu wędrownego naszą pociechę zleje deszcz, jest w naszym klimacie bardzo wysokie, wręcz można by założyć że może się to zdarzyć kilka razy. Tabletki do ssania na gardło są zatem obowiązkowe.

Drugim plusem tabletek do ssania na gardło jest fakt, że i o tym mało który rodzic pamięta. Nasze dziecko prawdopodobnie bedzie musiało tymi tabletkami kogoś obdarować, a takie rzeczy wzmacniają często więzy przyjaźni.

Dobry humor

Dobry humor to podstawa. Jeśli nie zachęcimy naszego dziecka do wyjazdu, i będzie na nie jechać jak za karę to nici z dobrej zabawy.

Moglibyśmy dać mu całe wyposarzenie domu, a i tak obozu nie zaliczył by do udanych. Dlatego warto zawsze pamiętać (nie tylko w kontekście obozu), aby zachęcać nasze dzieci, szczególnie do nowych i nieznanych rzeczy.

Grafika pochodzi ze strony Gardimax.pl